czwartek, 9 lipca 2015
Assassian - Zadanie#1
Obudziłem się wcześnie, ogarnąłem się, zjadłem jakieś śniadanie i wyszedłem na codzienny, poranny spacer. Przechodziłem właśnie przez Wybrzeże Miłości, aż nagle podbiegło do mnie stado małych, uroczych źrebaczków. Zaczęły mnie prosić, a nawet błagać abym się z nimi pobawił. Nie miałem serca im odmówić, zgodziłem się. Zaproponowałem, pobawili się w chowanego, bez wahania się zgodzili. Oni się chowali, a ja ich szukałem. [...] Mógłbym tak do wieczora, lecz niestety obowiązki wzywają. Pożegnałem moich małych podopiecznych i wróciłem do siebie, miałem jeszcze kilka spraw do załatwienia. Ech, urocze maluchy. Też bym chciał mieć swoje dzieci, kto wie, może wkrótce się ich doczekam? Nie wiadomo co mi Horus zaplanował.